| |
|
| |
ur. 1965 r. w Warszawie. W latach 1983-1986 studiował anglistykę na Uniwersytecie Warszawskim, po czym wyjechał na studia kulturoznawcze do Tokio. Miał wrócić po roku, tymczasem spędził w Japonii dziesięć lat. W nieogrzanych japońskich mieszkankach zmarzł tak bardzo, że postanowił przenieść się na równik i kolejne pięć lat mieszkał w Singapurze. Pracował jako informatyk, nauczyciel, tłumacz, inżynier dźwięku, projektant graficzny i perkusista. W 2001 roku wrócił do Warszawy, gdzie mieszka z żoną Kit Fui i synem Alexandrem.
|
|
|
 |
| 2009-06-08 |
- Strona nowej książki "Radio Yokohama": www.radioyokohama.net
- W sprawie zaległości mailowych: 15 czerwca zamkną mnie w izolatce
(radioterapia) - wtedy mam nadzieję wszystkim odpisać. Detale w Zapiskach w Biegu.
- DZIĘKUJĘ, WROCŁAW! Masa czytelników, ciekawe pytania, ciepli i serdeczni ludzie, arcysympatyczny Przedłużacz. Zostałem fanem Wrocławia (vide "Zapiski w Biegu").
- NOWA GALERIA z Tury Radioyokohamowej! Wejdź na zakładkę "Za Kulisami" i wybierz galerię z menu po lewej.
- Y2K na YouTube i inne filmy z tury - zapraszam na zakładkę "Linki".
- UWAGA: w niektórych egzemplarzach "Radia Yokohama" są brakujące strony. Taką książkę księgarnia wymieni na nową. W międzyczasie chętnie wyślę brakujący fragment tekstu, żeby umożliwić dalszą lekturę.
|
|
|
|
 |
 |
| 2009-06-08 |
2009.06.08 Dnia 15 czerwca znikam na tydzień ze świata żywych - dostanę wtedy końską dawkę jodu radioaktywnego i zostanę zamknięty pod kluczem (zapewne w celi ze ścianami wyłożonymi ołowiem) w Centrum Onkologii w W-wie. Będą nawet podawali jedzenie na tacy pod drzwiami, jak w Alcatraz. Przygotowałem już pilnik do zapieczenia w cieście drożdżowym. Mam również zamiar przemycić tam laptopa (jeszcze nie wiem, w jakim cieście) i nadrobić wszystkie zaległości mailowe.
2009.05.30 Promocja Radia Yokohama zakończona już parę miesięcy temu, ale nie moje spotkania autorskie, bo czytelnicy są po to, żeby się z nimi spotykać, przynajmniej z mojego punktu widzenia. I wczoraj właśnie miałem jedno z najlepszych spotkań autorskich - ever. We Wrocławiu, które to miasto neglektowałem (jest chyba takie słowo?) przez trzy ...
|
|
 |
 |
.gif)
|
Zawsze (no, dobra, od 05.03.2005) chciałem napisać książkę o tym, jak i dlaczego ludzie się nie słuchają. I nie rozumieją. O różnicach między nami – głębszych nawet, niż tylko te oczywiste: płciowe czy kulturowe.
Przy okazji pokazać, że te same zjawiska i sytuacje obserwowane przez różne osoby – w tym przypadku mężczyznę i kobietę, dwoje narratorów książki – postrzegane i zapamiętywane są zupełnie inaczej. A nawet szerzej: pokazać istotę innego postrzegania świata przez mężczyznę i kobietę, subtelne, ale realistyczne różnice w ich myśleniu i komunikowaniu się z otoczeniem...
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
| |
|